![]() |
| z magazynu Simplicity |
Lata czterdzieste z wiadomych względów nie obfitowały w dostojne balowe suknie czy te o kilku warstwach tiulu. Stawiano przede wszystkim na prostotę i wygodę, nie można jednak zapominać, że również podczas wojny tworzono sukienki wieczorowe, ale o tych będzie później.
Racjonowanie dostępu do materiałów odbiło piętno na długości odzieży. Wcześniej było niewyobrażalne, aby kobieta mogła pokazać łydki w całości, a tu na przełomie lat 30. i 40. zaczęły powstawać sukienki właśnie odsłaniające tę część nóg.
Nie myślano jednak wtedy o tym aż tak bardzo. Liczyła się wygoda, dlatego popularność zdobyły sukienki o kroju koszul czy szyte na podstawie wojskowych mundurów.
- krój o kształcie litery A
- długość do kolan, odsłaniająca łydki
- krótkie rękawy, zwykle do połowy ramienia
- dekolt mocno zabudowany, o różnym kroju
- obowiązkowym wręcz dodatkiem był pasek
- popularnymi materiałami dla dziennych sukienek była lekka wełna, bawełna i rayon
- przeważały kolory stonowane jak granat, niebieski, jasny róż czy klasyczna czerń
- popularnymi wzorami były paski, drobne kwiatki czy groszki
1. Sukienka o kroju koszuli
![]() |
| z magazynu Simplicity |
Jeden z najpopularniejszych krojów sukienek podczas wojny, który przetrwał w modzie aż do lat 80.! Wkładana przez głowę i zapinana z przodu na guziki, które mogły sięgać do pasa lub do samego dołu. Te najczęściej były obszywane materiałem lub pozostawiano je białe. Góra sukienki często była ozdabiana kieszonkami na wysokości biustu lub delikatnymi plisami.
2. Sukienka kopertowa
Najczęściej wiązana z boku, jednak zdarzały się wiązania też z tyłu. Posiadała wysoki dekolt, najczęściej w kształcie litery V. Wybierana zwłaszcza w kreacjach wieczorowych.
W Stanach Zjednoczonych często jej odmiana codzienna była nazywana "brunch coat" z takiego względu, że była projektowana z myślą, aby nosić ją w domu, bez wychodzenia na zewnątrz.
W Stanach Zjednoczonych często jej odmiana codzienna była nazywana "brunch coat" z takiego względu, że była projektowana z myślą, aby nosić ją w domu, bez wychodzenia na zewnątrz.
3. Sukienka z marszczeniami
Co tu dużo pisać? Sukienki te są idealne, ponieważ dzięki swym marszczeniom dobrze kryją niedoskonałości figury, ale również modelują sylwetkę. W zależności od tego gdzie była pomarszczona mogła chociażby optycznie powiększyć biust albo zmniejszyć talię. Często były wybierane na wizytowe kreacje.
4. Sukienka do tańca, swinga
![]() |
| Sears, Roebuck and Company |
Na początku lat 40. dół nie był tak rozkloszowany, jednak po zakończeniu wojny a wraz z tym racjonowania materiałów, sukienki stawały się coraz bardziej kloszowe. W tańcu, a zwłaszcza w swingu, potrzebna jest swoboda ruchów, którą zapewniały bufiaste rękawki. Szeroki panel pośrodku akcentował biust.
Sukienek podczas wojny powstawało dużo, zwłaszcza w Stanach Zjednoczonych, pomimo racjonowania materiałów do szycia. Oczywiście wyżej wymienione przykłady to nie wszystko, gdyż jest ich znacznie więcej, ale zamieszczanie ich wszystkich w jednym poście nie jest dobrym pomysłem.
Na pewno powstanie część druga, więc o to się nie martwcie!
Na pewno powstanie część druga, więc o to się nie martwcie!
Trzymajcie się i do zobaczenia!






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz